Obudziły
mnie promienie słońca.
-już wstałaś?- usłyszałam głos Louisa zaraz przy
moim uchu
-no przez głupie słońce- ziewałam-zaraz czy my nie mamy dziś malować domu
-nom a co?- spytał Louis
-jak to co będę malarzem-
powiedziałam jakby to była najpiękniejsza rzecz na świecie
-już się boję-uśmiechną się
-masz czego-wyskoczyłam szybko z łóżka i pobiegłam wyciągnąć rzeczy do malowania. Ubrałam szybko swoje i byłam gotowa na
malowanie. Makijaż sobie odpuściłam schowałam włosy upięte w byle
jakiego koka do czapki i wyszłam.
-no ile można?- spytał gotowy Louis
-długo gdzie reszta?- spytałam
-pojechali- powiedział- na stole masz śniadanie Joanna ci zrobiła
-nie skorzystam dziś. Jedziemy-pociągnęłam go
za rękę i zaprowadziłam na dwór.
-a nie będziesz głodna?- spytał
-nie ,no
wsiadaj- rozkazałam i sama wykonałam te czynność.
Wbiegłam do domu i
od razu pokierowałam się do salonu z kąt słyszałam śmiechy. Model stał do
mnie tyłem więc wskoczyłam mu na barana i mocno przytuliłam
-no cześć
modelko- Zayn zaczął się kręcić
-no hej modelu ale stój bo zaraz
zlecenie- oszczekałam. Posłusznie wykonał moje polecenie-hej Liam
-hej
Margaret-odpowiedział mi ruwnież uśmiechem
-nie dostanę- krzyknęła z
kuchni Joanna
-biegnę- powieszał Liam i poszedł do niej.
-w pokoju masz
farby- powiedział a ja upaćkałam swój palec czarną farbą i pomalowałam
mu nos-ej
-ładnie ci w czarnym- zaśmiałam się i wybiegłam na górę łapiąc
Louisa za rękę. Oczywiście nie malowaliśmy tylko ścian. Wygłupialiśmy się
przez co cała byłam w kolorach.
-koniec!- krzyknęłam kiedy skończyliśmy malować ostatni pokój
-czekaj jeszcze nie-powiedział Louis i pomalował mój policzek-teraz już jesteś cała w farbie
-i muszę się wykąpać!
Jedziemy!- krzyknęłam i pociągnęłam Louisa i Zayna (ponieważ ich miałam
obok siebie). Droga minęła nam w ciszy. Po 15 minutach byłam już w domu
Louisa.
Minęły dwa dni od malowania. Andy załatwił jakiegoś fachowca i kładą nam płytka w łazience i kuchni. Wykąpałam się i ubrałam w ciuchy które wybrał mi Louis. W końcu on wie jak mam wyglądać na wyścigu.
Zrobiłam mocny makijaż i rozpuściłam włosy. Te spodenki są bardzo obcisłe. Bluzka ma za duży dekolt. A buty, no cóż wole trampki. Zeszłam
na du i zobaczyłam Luisa. On może mieć bluzę i rurki a ja nie! Chamstwo!
***POV Louis***
Dobry dobór garderoby Tomlinson. Zaraz się na nią rzucisz ale huj.
-pamiętaj że masz się mnie trzymać- starałem się
powiedzieć to normalnie. Jej nogi... Zaraz padnę
-wiem pamiętam- przewróciła oczami. Otworzyłem drzwi żeby szła pierwsza. Nie dość że
wyjdę na gentlemana to jeszcze popatrzę na jej dupę. Same korzyści. Otworzyłem jej drzwi do mojego najnowszego nabytku. Liam ulepszał go chyba
z miesiąc więc jest perfekcyjny. Usiadłem na miejscu pasażera i
odpaliłem silnik. To teraz powtórz sobie zasady.
1. Zapomnij dziś nie
pieprzysz żadnej laski.
2. Jesteś miły dla Margaret.
3. Nie rzucasz się na
nią choć naprawdę mam ochotę.
4. Wygrywasz wyścig i zgarniasz nagrodę.
-jesteśmy- powiedziałem kiedy dojechaliśmy na miejsce. Jej mina była
warta wszystkiego.
***POV Margaret***
Tyle ludzi, jeszcze tak skąpo
ubranych. Wow! Co druga dziewczyna jest prawie goła. Ja w porównaniu do
nich to jak na zimę. No dobra przesadziłam na ale... Louis wysiadł więc zbiłam to samo. Gdy podszedł do mnie chwycił mnie w pasie prowadząc do
jakiejś grupki.
-no nareszcie- powiedziała jedna z dziewczyn
-no hej Sophia gdzie Mark?- spytał Louis
-nie mam pojęcia- wzruszyła ramionami
-Louis!- krzyknęła jakaś brunetka i rzuciła mu się na szyję. Louis puścił
mnie i ją odsuną
-Eleanor puść mnie- rozkazał trochę zły. Eleanor bo
widocznie tak się nazywała. Puściła go i poparzyła na mnie.
-kto to?-
spytała
-Margaret-odpowiedział przyciągają mnie do siebie. Ta dziewczyna ma
idealny brzuch idealny taki płaski.
-a następna na jedną noc?- jej słowa
mnie zabolały. Bardzo!
- nie, nie jest taka jak ty by się sprzedawać-
powiedział i przyciągną mnie mocniej
-wypraszam sobie- powiedziała
obrażona
-co się tu dzieje?- spytał dochodzący do nas chłopak
-to co zwykle- powiedziała blondynka
- no tak- zaśmiał się
-dobra a więc tak
Margaret to jest Mark- pokazał na chłopaka- Eleanor, Perie- pokazał na
brunetkę z która się kłócił i na blondynkę -a to Shopia- pokazał na dziewczynę która jako pierwsza się odezwała.- a to Margaret
-już mi się
podoba- powiedział Mark
-uważaj na słowa- ostrzegł Louis
-no Tomlinson z
kim ty przyjechałeś- usłyszałam za sobą. Jakby ten sam głos co w
telefonie. Obróciłam się a gdy zobaczyłam kto to, to zdębiałam.
_______________________________________________
I???? Ok a więc będą sceny +18 moja kuzynka będzie je pisać bo mnie ostatnio wybłagała i przepraszam że tak długo ale nie miałam czasu wam nic pisnąć ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz